piątek, 2 listopada 2007

Che Guevara

Na ulicach widzimy często młodzież z emblematami Che Guevary. Starsi ludzie oburzają się wtedy, jak można nosić coś takiego. Przecież Che chciał "rozpalić tysiąc Wietnamów", był utopijnym ideologiem, był okrutnym komendantem więzienia w Hawanie który z upodobaniem asystował przy egzekucjach, a nawet - jak twierdzą świadkowie - bez wahania strzelającego osobiście w tył czaszki kontrrewolucjonistów.

Na to młodzież odpowiada, że przecież Guevara był charyzmatycznym, legendarnym przywódcą rewolucji głodnych i poniewieranych. Był Argentyńczykiem gotowym do poświęcenia siebie i wielu innych w walce o wyzwolenie Kuby i całej Ameryki z kleszczów jankeskiego imperializmu. itd itp.

A tak naprawdę, tak naprawdę młodzież lubi znak graficzny. Dwukolorową twarz Che Guevary, która patrzy się w dal. Nieogolona broda, czapka i kryjąca tajemnica twarz, jak Mona Lisa.

Gdyby to było zdjęcie Endriu Leppera także by je nosili, tylko Andy Warhol by nie stworzył dzieła które widzicie obok. Taka jest prawda o Che Guevarze.