poniedziałek, 30 lipca 2007

Nie udało się.

Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa. A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali. I mówili jeden do drugiego: Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, rzekli: Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi.

A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, i rzekł:
Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego! W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi.

Księga rodzaju 11:1-9
Wiele lat później...

W każdym państwie mówi się innym językiem. Miliony ludzi mówiący inaczej zamknięci są na świat, rozwijają własną kulturę, nieprzyzwyczajeni do inności. Niewidzialną barierą miliardów tych ludzi jest język. Brak komunikacji, niezrozumienie powodujące nienawiść. Odkrywanie tego samego co zostało już odkryte, tylko, że nieprzetłumaczone, nieprzekazane. Brak możliwości badań na większa skale z powodu za małych zasobów.

Powstał Internet. Język angielski stał się językiem międzynarodowym, wręcz obowiązkowym. Europa jednoczy się pod skrótem UE. Powstaje wspólne prawo, pieniądze.

Świat powoli znowu zaczyna się jednoczyć. Nie udało się!