czwartek, 26 lipca 2007

Ćwiczenia

Wracasz do domu. Idziesz sobie schodami. Myślisz o zimnym soku żurawinowym z dodatkiem jabłka i jagody a tu nagle, twój sąsiad schodzi tyłem po schodach na dół. Pytasz się: Sąsiedzie, dlaczego schodzisz tyłem po schodach? A on odpowiada: Ćwiczę.

Siedzisz sobie na rynku. Zamawiasz piwko. Gorąco jest strasznie. Kelner zwyczajnie odbiera od Ciebie zamówienie lecz zapisuje je lewą ręką na kartce papieru. Strasznie ciężko mu to idzie, widać, że jest praworęczny bo bazgrze niesamowicie. Pytasz sie, dlaczego tak robi? Informuje Cię ze stoickim spokojem, że ćwiczy.

W autobusie zauważasz, że kilka osób z zamkniętymi oczami raz zatyka sobie lewą dziurkę od nosa a za chwile, prawą dziurkę od nosa. I tak całą drogę. Wszystko w pełnym skupieniu, równowadze. Głupio się spytać co robią, ale tak naprawdę wiesz. Oni ćwiczą. Tylko co?

Rozmawiasz sobie z przełożonym. Dyskutujecie o sprawach bardzo ważnych dla firmy. Prezes będzie was skrupulatnie rozliczał z efektów twojej pracy. Nagle, podczas wyjaśniania dlaczego wybrałeś te a nie inne rozwiązania kierownik zaczyna machać jednocześnie lewą nogą i prawą ręką. Po chwili zmienia pozycje tym razem machając prawą nogą i lewą ręką. Przerywasz.

- "Kierowniku, wiem, że ćwiczysz, ale co?" pytasz. Otrzymujesz jak zwykle bardzo logiczną i krótką odpowiedz: "Mózg ćwiczę".

Wykorzystujemy zaledwie 10 procent możliwości naszego mózgu. Za młodu rozwijamy możliwości tego organu. Stymulujemy go ciągle nowymi bodźcami. Po jakimś czasie, gdy stajemy się dojrzalsi przestajemy ćwiczyć i rozleniwiamy się. Mózg trzeba ćwiczyć jak mięśnie, aby był w lepszej formie trzeba go zaskakiwać. Robić coś czego się nie spodziewa aby go pobudzić.

Dzisiaj zamiast podnieść słuchawkę telefoniczną prawą ręką zrobiłem to lewą.